Wolin, wykopaliska na Srebrnym Wzgórzu, sierpień 2025. Źródło fotografii: PAP / Marcin Bielecki.

Pozostałości chat o nieznanej dotąd konstrukcji, tysiące fragmentów naczyń i setki przedmiotów codziennego użytku – to najnowsze odkrycia archeologów pracujących na Srebrnym Wzgórzu w Wolin. Wyniki badań sugerują, że historia jednego z najważniejszych ośrodków wczesnośredniowiecznego Bałtyku może być znacznie bardziej złożona, niż dotąd zakładano.

Nieznane chaty i nowe pytania.

Podczas tegorocznego sezonu badawczego, archeolodzy odkryli cztery dobrze zachowane pozostałości chat, oraz trzy kolejne w gorszym stanie, których konstrukcja nie ma dotąd analogii w Wolinie. Były to platformy z gliny i piasku, otoczone rowami, o wymiarach około 5 × 5 metrów, niekiedy z paleniskiem lub piecem.

Jak podkreśla Wojciech Filipowiak z Instytut Archeologii i Etnologii PAN, chaty przylegały do siebie bardzo ciasno, oddzielone jedynie wąskimi, około 50-centymetrowymi rowami odwadniającymi.

  • Takich konstrukcji wcześniej w Wolinie nie znaliśmy. Datowanie na XI-XII wiek jest szczególnie istotne, bo to okres bardzo słabo rozpoznany archeologicznie – zaznacza badacz.

Port ukryty pod miastem?

Odkrycia z Srebrnego Wzgórza mogą mieć znacznie większe znaczenie. Zdaniem archeologów pod odkrytą zabudową mogą znajdować się jeszcze starsze warstwy – nawet relikty IX-X-wiecznego nabrzeża portowego.

Archeolodzy znajdują liczne zabytki – poza fragmentami ceramiki także kości zwierzęce, paciorki, trafili też na pozostałości chaty z XI-XII wieku.

– Wiemy, dzięki odwiertom, które robiliśmy i dawniejszym badaniom, że będzie tutaj od 1,5 do 2 metrów nawarstwień, pozostawionych przez bytność wczesnośredniowieczną.

Jeszcze dwa metry w dół będziemy schodzić. Jestem niemal pewny, dzięki dawnym badaniom i naszym przeczuciom, że pod spodem będą zachowane drewniane konstrukcje nabrzeża – podkreśla dr Filipowiak.

To zmienia dotychczasowe myślenie o rozwoju miasta. Wcześniej zakładano, że Wolin rozrastał się promieniście od centrum. Tymczasem nowe dane sugerują, że różne grupy ludności mogły funkcjonować równolegle w oddalonych od siebie dzielnicach.

  • Być może w centrum dominowała ludność słowiańska, a na Srebrnym Wzgórzu – w pewnym dystansie, umożliwiającym kontakt handlowy – pojawili się Skandynawowie – mówi Filipowiak.

Setki przedmiotów i zagadka znaków garncarskich.

W trakcie badań odkryto również kilkanaście tysięcy fragmentów ceramiki i kości zwierzęcych oraz ponad 500 przedmiotów, w tym:

  • osełki z kamienia pochodzącego z Norwegii,
  • szklane paciorki,
  • metalowe ozdoby,
  • naczynia z tajemniczymi znakami garncarskimi.                                                    Znaczenie tych znaków pozostaje jedną z zagadek archeologii wczesnego średniowiecza.
  • Nie wiemy, czy miały charakter magiczny, własnościowy czy rodowy. Hipotez jest wiele, ale żadna nie została jednoznacznie potwierdzona – przyznaje archeolog.

Powrót do tajemnic sprzed pół wieku

Nowy projekt badawczy zakłada także ponowną analizę wykopalisk prowadzonych na Srebrnym Wzgórzu w latach 60. XX wieku, finansowaną z Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki.

Wówczas odkryto m.in.:

  • chatę o kształcie łodzi, unikatową w skali regionu,

  • palenisko zawierające intencjonalnie wydłużone ludzkie czaszki – zjawisko znane z kultur Ameryki Południowej, lecz niemal nieobecne w Europie wczesnośredniowiecznej.

Do dziś, nie wiadomo, kim byli ci ludzie ani dlaczego ich szczątki znalazły się w palenisku.

Miasto, które wciąż się wymyka.

Trzyletni projekt badawczy realizują wspólnie Instytut Archeologii i Etnologii PAN oraz Uniwersytet w Aarhus, we współpracy z gminą Wolin, Centrum Słowian i Wikingów Wolin oraz Muzeum w Moesgaard.

Celem jest rekonstrukcja funkcji poszczególnych dzielnic miasta – dom po domu, warstwa po warstwie.

  • Być może dzięki temu rozwiążemy wreszcie zagadkę Srebrnego Wzgórza i lepiej zrozumiemy początki Wolina – podsumowuje dr Filipowiak.

Nota redakcyjna mesaReportera.pl

Artykuł opracowany na podstawie informacji PAP (Ewelina Krajczyńska-Wujec), zredagowany i rozszerzony o kontekst historyczny i interpretacyjny.
Źródło fotografii: PAP / Marcin Bielecki.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj